Nowoczesne protesty i technologia przeciw policji

©Outriders

Uczestnicy protestów w Tajlandii wzorują się na taktyce, jaką wypracowali demonstranci w Hongkongu w 2019 r. Tajlandczycy korzystają z hongkońskich internetowych przewodników dotyczących manifestacji oraz aplikacji Telegram do porozumiewania się między sobą i organizowania kolejnych demonstracji przeciwko rządowi i monarchii. Działają nieprzewidywalnie, są pozbawieni przywódców i stosują tzw. strategię wody – gromadzą się szybko w różnych miejscach jak „swobodnie przepływający płyn”.

Demonstrujący zakładają na siebie i noszą w plecakach niezbędne wyposażenie: gogle i kaski, które chronią m.in. przed gumowymi kulami i gruzem, maski przeciwgazowe, okrycia twarzy przeciw technologiom identyfikacyjnym, butelki z wodą, ochraniacze na łokcie i kolana oraz parasole osłaniające przed gazem łzawiącym. Drobne pieniądze są przydatne bardziej niż karty kredytowe, ponieważ te ostatnie mogą być śledzone przez elektroniczne bramki biletowe w metrze.

Aktywiści na całym świecie opracowują narzędzia oparte na technologii rozpoznawania twarzy, które pomagają zidentyfikować funkcjonariuszy policji oraz innych służb bezpieczeństwa w przypadkach ich niewłaściwego postępowania. Takie inicjatywy podjęto m.in. w Stanach Zjednoczonych i Hongkongu – wykorzystano zdjęcia policjantów dostępne w internecie. Białoruski technolog opracował program umożliwiający cyfrowe zdejmowanie masek zakrywających twarze policjantów. Aktywiści twierdzą, że tworzenie narzędzi do rozpoznawania twarzy nie sprawia obecnie trudności dzięki gotowemu oprogramowaniu, które zostało udostępnione w ostatnich latach.